Euro 1974712 640

O sposobach rozliczeń słów kilka

Przypuśćmy, że podejmujemy się pozycjonowania strony dla klienta. Naturalnie w celach zarobkowych, a nie dla chwały. Pytanie jak najlepiej rozliczać taką usługę? Istnieją 3 typowe sposoby rozliczeń: abonament, za efekty oraz mix dwóch poprzednich, czyli abonament + efekty. Który z nich jest najbardziej popularny, wygodny, przejrzysty? Spróbujemy odpowiedzieć sobie na te pytania w niniejszym artykule, bazując zarówno na twardych danych, jak i hipotetycznych przykładach oraz wyliczeniach.

Z danych SeoStation wynika, że 41,2% wszystkich monitorowanych w systemie stron jest pozycjonowana na zlecenie. W branży mówi się, że rozliczanie za efekty to już przeżytek, jednak nasze dane wskazują na coś zupełnie innego. Najmniejszym zainteresowaniem cieszy się abonament + efekty – zaledwie 17% stron pozycjonowanych dla klientów ma przypisany ten sposób rozliczania. Nieco więcej zwolenników ma rozliczanie abonamentowe – 20,7% stron. Największą popularnością cieszy się wspomniana wcześniej (i rzekomo niemodna już) opcja rozliczania „za efekty”. Ma aż 62,3% udziału.

Odłóżmy na chwilę analizę rzeczywistych danych i spróbujmy przyjrzeć się konkretnym wyliczeniom bazującym na hipotetycznym przypadku.

Założenie:

Klient zleca pozycjonowanie strony na 6 fraz.

Pytanie:

Ile zapłaci nam klient, w zależności od przyjętego modelu rozliczania?

1 opcja: rozliczenie abonamentowe

Wysokość abonamentu została uzgodniona na 1000 zł netto.

Klient płaci 1000 zł netto za naszą pracę. Efekty należałoby oczywiście pokazać, ale wg założeń nie są brane pod uwagę przy ustalaniu wynagrodzenia. Nawet jeśli oczekiwane wyniki zostaną osiągnięte np. dopiero po 5 miesiącach pracy, klient musi płacić 1000 zł miesięcznie od początku trwania współpracy.

Abonament wydaje się być dość ciekawą formą rozliczeń, szczególnie z punktu widzenia pozycjonera. Teoretycznie osiągane pozycje nie są drobiazgowo analizowane, raportowane i nie wpływają na kwotę, która pojawia się co miesiąc na naszym koncie. Teoretycznie, bo gdyby praca SEO-wca nie przynosiła efektów przez dłuższy czas, to siłą rzeczy klient nie chciałby dłużej płacić. W praktyce głównym plusem jest jednak to, że SEO-wiec nie ma presji uzyskania jak najwyższych pozycji w jak najszybszym czasie, więc mniej chętnie sięgnie po agresywne techniki linkowania. Co ważne, może się kompleksowo zająć serwisem, zamiast skupiać się wyłącznie na kilku frazach. Tym samym jeśli okaże się, że część z nich nie generuje satysfakcjonującego ruchu pomimo wysokich pozycji, po prostu dobiera kolejne. Mimo wszystko ten model rozliczenia może nie odpowiadać niektórym klientom, którzy – nie mając do nas odpowiedniego zaufania – po prostu zrezygnują z podjęcia współpracy z uwagi na obawy przed koniecznością płacenia niezależnie od tego, czy SEO-wiec wykona choćby minimalny zakres działań na stronie.

2 opcja: abonament + efekty (ostatnia pozycja z okresu)

Ustalamy abonament w wysokości 600 zł netto + maksymalnie 600 zł netto za efekty według schematu podanego niżej. 600 zł za efekty to oczywiście założenie idealne – zarobimy tyle, gdy każda z 6 fraz na koniec miesiąca wejdzie na pozycje 1-3 w Google. Dla uproszczenia naszych wyliczeń przyjmujemy, że popularność oraz konkurencyjność pozycjonowanych słów kluczowych są identyczne, w związku z tym ich stawki też się nie różnią.

Przedziały i wartości efektów określiliśmy w SeoStation następująco, przechodząc (na poziomie edycji ustawień monitorowanej strony) do zakładki „Klienci i rozliczenia”:

Pozycje strony uzyskane na koniec miesiąca wyglądają tak:

W ostatnim dniu miesiąca 3 frazy uplasowały się w pierwszym przedziale, czyli na pozycjach 1-3, 1 z nich w przedziale pomiędzy 4 a 6 pozycją, a reszta poniżej 10 pozycji. Tym samym za 3 frazy z top 3 zapłacimy po 100 zł, a za 1 na pozycji 6 zapłacimy 80 zł. Zgodnie z powyższymi założeniami, za efekty klient zapłaci więc 380 zł.

Łączne wynagrodzenie za pracę (abonament + efekty): 980 zł netto

Abonament i efekty jako sposób rozliczania, choć mało popularny, wydaje się dość uczciwy. Praca pozycjonera jest doceniana praktycznie bez względu na osiągnięte rezultaty (abonament), a jednocześnie końcowy efekt nie jest bez znaczenia, więc SEO-wiec ma cel, do którego może dążyć. Na pewno jest to bezpieczne rozwiązanie, w przypadku gdy obawiamy się, że na efekty działań przyjdzie trochę poczekać (abonament). Jak mówią – lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu.

3 opcja: rozliczenie za efekty

W tym miejscu warto przytoczyć kolejne statystyki wskazujące najpopularniejsze i te rzadziej wybierane sposoby rozliczeń:

Rozliczanie za efekty na podstawie ostatniej pozycji z okresu – zaledwie 0,5% wszystkich stron rozliczanych za efekty.

Ze względu na b. niski poziom zainteresowania tą formą, nie będziemy nawet analizować przykładu oraz wyliczeń.

Rozliczanie za efekty na podstawie średniej pozycji z okresu – 10,77% wszystkich stron rozliczanych za efekty.

Ustalamy, że za średnią pozycję w przedziale 1-10 klient zapłaci 70 zł miesięcznie (ta sama stawka dla każdej frazy, aby uprościć wyliczenia). Przy założeniu, że wszystkie 6 fraz osiąga pozycje w rozliczanym przedziale, klient zapłaci 420 zł.

A co w innym przypadku? Oto, jak wygląda ustawienie takiego sposobu rozliczania w SeoStation, a następnie przykładowe wyliczenia:

W SeoStation średnią pozycję strony z dowolnego okresu sprawdzimy w ostatniej kolumnie w raporcie „podsumowanie pozycji”. Wygląda to tak:

Ponieważ pozycje 4 z 6 fraz zmieściły się w zakresie 1-10, klient zapłaci nam 280 zł netto (po 70 zł z każdą frazę).

Średnia pozycja wydaje się być niezłą formą rozliczeń. SEO-wiec będzie robił wszystko, aby pozycje były jak najbliżej wymarzonej 1, bo te dalsze będą zaniżały wynik końcowy. Klient z kolei wie, że jego pieniądze nie są wyrzucane w błoto, i że praca wykonywana jest systematycznie, a nie wyłącznie zrywami, aby poprawić wynik na sam koniec miesiąca. Niestety metoda ma również wady – trudno jest oszacować zarobki przed upływem całego okresu. Poza tym, wystarczy krótkotrwały wypad z kilku pierwszych dziesiątek (nie tylko spowodowany aktualizacjami algorytmu, ale również błędami na stronie).

Rozliczanie za efekty na podstawie pozycji na każdy dzień okresu (stawki miesięczne) – 36,5%

Ustalamy, że za pozycje w przedziale 1-10 klient zapłaci 70 zł za miesiąc (ta sama stawka dla każdej frazy). To maksymalna stawka, jaka zostanie naliczona przy założeniu, że frazy zajmują top 10 przez okres pełnego miesiąca – ponieważ posługujemy się przykładem strony pozycjonowanej na 6 fraz, maksymalna kwota do zapłaty będzie wynosiła 6 fraz x 70 zł, czyli 420 zł netto. W przypadku krótszego okresu, opłata zostanie naliczona proporcjonalnie, np. jeśli 1 z fraz zajmie top 10 przez 20 dni, to klient zapłaci za nią 70 zł x (20 dni spośród 30 w miesiącu) = 46,67 zł. Tu kwota będzie zależała od ilości dni w miesiącu, bo w przypadku lutego br. wyliczenia wyglądałyby następująco: 70 zł x (20 dni spośród 28 w miesiącu) = 50 zł.

Oto, jak ustawić ten sposób rozliczeń w SeoStation:

Raport dziennych pozycji dla naszego przykładu wygląda tak:

Raport pozycji strony rebel.pl 19.02.2017 09:10

Bazując na powyższych danych i założeniach, w styczniu klient zapłaci za nasze usługi 210 zł netto.

Średnia pozycja z okresu oraz pozycja na każdy dzień wg stawek miesięcznych liczone były na przykładzie tej samej strony i dla identycznego okresu (1-31 stycznia). Porównując kwoty obu powyższych rozliczeń klient zapłaci nam więcej, jeśli zdecydujemy się na średnią pozycję.

Jeśli przy tej formie rozliczeń odpowiednio ustalimy przedziały i stawki, to powinniśmy być zadowoleni z wyników finansowych, ale… dopiero od momentu uzyskania stabilnych pozycji. Większe skoki pozycji (przy założeniu, że spadki są krótkotrwałe, a pozycje wracają na „swoje miejsce”) nie powinny za bardzo zaburzyć osiąganych rezultatów, jednak okres kilku pierwszych miesięcy prac nad stroną może być dla SEO-wca zniechęcający, a późniejsze (stosunkowo) niskie stawki nie wynagrodzą oczekiwania na wejście w strefę rozliczeniową. Tym samym jeśli spotkamy się z takim modelem rozliczeń, aby był on korzystny dla wykonawcy, musi on ustalić znacznie wyższe stawki.

Rozliczanie za efekty na podstawie pozycji na każdy dzień okresu (stawki dzienne) – 52,3%

To drobna modyfikacja omawianego wcześniej sposobu rozliczeń, która jednak wpływa na końcowe wyliczenia. W pierwszej kolejności ustalamy więc kwotę, w tym przypadku kwotę za dzienny pobyt w top 10, np. 2,30 zł za każdą z naszych 6 fraz. Zakładając, że 1 z fraz będzie się znajdowała w przedziale 1-10 przez okres pełnego miesiąca, w lutym klient zapłaci za nią 2,30 zł x 28 dni = 64,40 zł, natomiast w marcu będzie to 2,30 zł x 31 dni = 71,30 zł. Podobnie wylicza się należność za krótsze okresy pobytu w top 10, np. jeśli dana fraza znajdzie się na tych pozycjach przez okres 20 dni, to niezależnie od długości miesiąca, klient zapłaci za nią 2,30 zł x 20 dni = 46 zł.

Pozycje dzienne są identyczne, jak w poprzednim przykładzie:

Raport pozycji strony rebel.pl 19.02.2017 09:10

Klient zapłaci 285,20 zł netto. Kwota jest niższa od maksymalnej założonej o blisko 143 zł, gdyż nie wszystkie frazy utrzymywały się na oczekiwanym poziomie.

Najpopularniejsza forma rozliczeń wydaje się być najodważniejsza i najbardziej motywująca do działania. Z jednej strony pozycjoner, nigdy tak do końca nie wie ile zarobi w danym miesiącu. Z drugiej, staje się kowalem swojego losu i jego zarobki są wprost proporcjonalne do wysiłku włożonego w pracę pod warunkiem ustalenia odpowiednio wysokich stawek za wejście na pozycje rozliczeniowe.

Jest jeszcze jeden, mniej przyjemny aspekt sprawy, a mianowicie objazdowe mini-zoo Googla. W pierwszych dniach okresu strona stała bardzo wysoko, przyszedł pingwin i zostały zgliszcza. I pusty portfel w danym miesiącu…

Słowem podsumowania

Mamy nadzieję, że niniejszy artykuł pomoże Wam w podjęciu niełatwej decyzji, jak rozliczać się z klientem. Staraliśmy się też pokazać, jak można ułatwić sobie pracę korzystając z odpowiedniego narzędzia, które nie tylko archiwizuje dane o osiąganych pozycjach, ale również ułatwia wyliczanie należności za usługę pozycjonowania.

To zatem najlepszy moment, żeby je przetestować, bowiem w nowej wersji SeoStation do Waszej dyspozycji jest 14-dniowy okres próbny, z którego możecie skorzystać pod adresem http://www.seostation.pl/wersje.html

Wpis gościnny.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (3 głosów, średnia: 3,67 z 5)

Paweł Gontarek

Paweł Gontarek - Zgred - pasjonat SEO, staram się zrozumieć czym jest i jak działa SEM oraz UX.

Ten wpis ma 29 komentarzy
  1. Za efekt rozliczają się ci, którzy lubią dokładać do swojego biznesu :) Aż zdziwiony jestem taką średnią. Nie da się zrobić dobrego SEO za efekt. Przecież to są olbrzymie koszty publikacji różnych wpisów, tworzenie treści, itp.

    1. „Aż zdziwiony jestem taką średnią.”
      W przypadku tego artykułu trzeba pamiętać o tym, że dane z SeoStation dotyczą wszystkich kont, na których skorzystano z opcji kosztorysów. Cytując:
      „Z danych SeoStation wynika, że 41,2% wszystkich monitorowanych w systemie stron jest pozycjonowana na zlecenie. (…) Największą popularnością cieszy się wspomniana wcześniej (i rzekomo niemodna już) opcja rozliczania „za efekty”. Ma aż 62,3% udziału.”
      Zazwyczaj będą to więc osoby, które potrzebują zautomatyzować proces wyliczeń należności za usługę, czyli ci, którzy rozliczają się za efekt w postaci osiągnięcia określonych z góry pozycji.

      Z kolei ci, którzy rozliczają się abonamentowo, mają mniejsze ciśnienie na takie ułatwienia, bo wystarczy odkopać starą fakturę albo zerknąć do notatek, aby przypomnieć sobie stawkę miesięczną. Ja osobiście zapisuję sobie kwotę abonamentu w systemie, bo mimo wszystko tak jest wygodniej.

      Podsumowując, 62,3% użytkowników SeoStation korzystających z opcji kosztorysów, ma ustawione rozliczanie za pozycje, co nie znaczy, że 62,3% wszystkich seowców rozlicza się w ten sposób. To tak w ramach doprecyzowania ;)

  2. Niestety/Stety jeśli klient nie zna pozycjonera i nie ma do niego zaufania to nigdy nie powinien godzić się na opłatę abonementową. Płatność za efekt zabezpiecza jego interes. Ewentualnie przy trudnych frazach niewielka opłata abonamentowa + płatność za efekt.

    1. „Ewentualnie przy trudnych frazach niewielka opłata abonamentowa + płatność za efekt.”
      Moim zdaniem taki sposób rozliczenia jest najbardziej sensowny i korzystny dla obu stron. Sama jednak dotychczas proponowałam wybór pomiędzy abonamentem + efektami, a samym abonamentem – ponieważ nie lubię wyceń poszczególnych fraz, bo zbyt sztywno muszę się wtedy trzymać ustalonych keywordów, zawsze opłata abonamentowa wychodziła bardziej korzystnie i tym samym głównie w ten sposób się od dawna rozliczam.

  3. Rozumiem, że tekst pisany na podstawie statystyk SeoStation, ale stawianie znaku równości pomiędzy rozliczaniem za efekt i rozliczaniem za pozycje jest sporym uproszczeniem. Efektem może być też: wzrost ruchu na stronie, leady, wzrost sprzedaży w sklepie itd. Można jednocześnie rozliczać się za traffic na stronie, płacić podstawowy abonament i promować się na kilka wybranych fraz czysto wizerunkowo (frazy rozliczane osobno, za pozycje).

    Mimo, że statystyki SeoStation są ciekawe, to traktowałbym ich jako wyznacznika tego co się aktualnie dzieje na rynku.

    Podstawą do stosowania różnych modeli rozliczeń jest zadowolenie obu stron – mimo tego, że rozliczanie „za pozycje” jest w ostatnim czasie mocno krytykowane, to jeżeli klient się przy nim upiera to dlaczego mielibyśmy się na to nie zgadzać? Zwłaszcza duże agencje mają wyliczone ryzyko i nawet przy początkowym braku efektów – umowa jest ostatecznie opłacalna ;)

  4. Ciekawe zestawienie. Na pewno rozliczenie na efekt w aktualnym zmieniającego się algorytmu Google nie jest za ciekawe. Więc najbezpieczniej dla pozycjonera i klienta jest atrakcyjna stawka abonamentowa :) Pozdrawiam!

    1. Dla klientów teoretycznie jeśli nie chce rozliczać się za efekt, to znaczy, że nie potrafisz tego efektu osiągnąć – przynajmniej tak klienci tłumaczą swoją chęć rozliczania się za efekt :)

  5. Niestety wciąż zdarzają się klienci, którzy chcą wyłącznie płatność za efekt (najczęstszy powód to problem z poprzednią agencją – w konsekwencji brak zaufania) na trudne frazy z ilością wyszukań rzędu kilka tysięcy, efektów w top 3-5 chcą po 2 miesiącach i jeszcze co chwila dzwonią :)

  6. Zarówno jedna jak i druga strona przed podjęciem decyzji o sposobie rozliczania powinny wziąć pod uwagę jeszcze kilka czynników. Przykładowo nie ma co spodziewać się, że klienci zgodzą się płacić abonament z umową na długi okres wypowiedzenia – to po prostu zbyt duże ryzyko dla biznesu. Z drugiej strony przy rozliczaniu się za pozycje bardzo dużym problemem może być zwlekanie ze zmianami po stronie klienta. Jeśli nie mamy możliwości dokonywania zmian optymalizacyjnych albo nasza praca jest blokowana w jakikolwiek inny sposób, to działa podwójnie na naszą niekorzyść, więc taki sposób rozliczania faktycznie może być bardziej ryzykowny dla pozycjonera. Inna sprawa, że klient z biznesowego punktu widzenia powinien zastanowić się ile sensu jest w płaceniu za efekt w postaci pozycji, bo to niekoniecznie musi się przekładać na wymierne wyniki dla firmy. Dlatego po prostu trzeba się spotkać gdzieś pośrodku (niekoniecznie abonament + efekt), tak aby obie strony mogły na tym korzystać.

    1. „Z drugiej strony przy rozliczaniu się za pozycje bardzo dużym problemem może być zwlekanie ze zmianami po stronie klienta.”
      Warto zastrzec w umowie możliwość jej rozwiązania w przypadku zwlekania z wprowadzaniem zmian. W skrajnych przypadkach można z tej możliwości skorzystać, jeśli nic innego nie zadziała.

  7. Ale czy w ogóle jeszcze ma sens rozliczanie się za pozycje? Przecież wystarczy 1 aktualizacja i cały plan może łeb szczelić, SEO przecież to cały marketing, optymalizacja itd. Ni cholery nie będę rozliczać się z klientem za pozycje, szczególnie w mocno konkurencyjnych branżach.

    Chyba że…
    Zrobię mu zaplecze albo od kogoś „pożyczę”, linki powstawiam, wbije w TOP a potem usunę, no jaki sens w tym. Oczywiście, hybryda ma sens wtedy, bo ww rzeczy nie zrobię no bo w końcu to nie płatność raz, lecz cały czas.

    z AdWords jednak łatwiej chyba pozycję robić, ja robię zasadę, ile masz, tyle dasz, to dzielę przez wartość godziny swojej pracy i tyle właśnie czasu poświęcam na klienta i chyba to w tej chwili najlepszy system.

    Oczywiście zakładając że sam tworzę kontent itd. Jeśli nie to odejmuje koszta od zarobku i wtedy dzielę przez swoją stawkę.

    1. „Ale czy w ogóle jeszcze ma sens rozliczanie się za pozycje? Przecież wystarczy 1 aktualizacja i cały plan może łeb szczelić, SEO przecież to cały marketing, optymalizacja itd.”
      I radzenie sobie właśnie z problemami po aktualizacjach. Update’y czy filtry były już 10 lat temu i wtedy nikt nie widział w tym problemów z rozliczaniem, nawet za pozycje.

  8. Wątek rozliczeń w branży seo, wydaje się zawsze interesujący. Osobiście zaobserwowałem, że wiele umów za tzw efekt jest zawierana najczęściej przez duże firmy. Tylko w ostatnim miesiącu, zgłosiło się do mnie kilkanaście firm, które były pozycjonowane „za efekt” właśnie i nie zostały osiągnięte pozycje. Po krótkiej analizie, powód był zawsze ten sam – słabe i tanie linki. Oznacza to, że firmy podpisują umowę w takim modelu ale nie wywiązywały się z niej bo nie przykładały się należycie do realizacji. Nie chcą inwestować kapitału.

    Nie spotkałem się jeszcze z klientem, który prowadzi aktywną sprzedaż w internecie i chciałby rozliczeń za efekt. Wręcz przeciwnie, na rynku jest coraz więcej świadomych firm, które chcą kupować jakościowe linkowanie bo chcą minimalizować możliwość filtra dla wypracowanych marek – swoich domen.

      1. NIeprawda. Możesz rozliczać się za efekt, jeśli KPI to ruch. Wszyscy utożsamiają efekt jako rozliczenie za pozycje od frazy.

        Z drugiej strony nadal jest ogromnie dużo firm, które tak właśnie się rozliczają. Bo to klienci dyktują warunki, bo jest to najtańsze dla nich. Płacenie abo za brak efektu przez kilka miesięcy – cięzko zaufać. Chociaż z drugiej strony klientom cięzko zrozumiem, że za efekt to będzie po taniości i byle jak…

        1. Tzn. Można się rozliczać a efekt, ale efekt w postaci np. sprzedaży czy za ruch. Czy jest sens rozliczeń stricte za pozycje? Chyba najlepszym systemem jest system mieszany tzn. stały abonament + premia od efektu. Nie uważacie że to najuczciwsze rozwiazanie?

            1. To że klient tak chce, wcale nie znaczy że się na to zgodzę :P. W sumie jak widzimy potencjał to można rozliczać się bardziej za ruch niż abonamentowo. To jest rozliczenie za efekt :-)

  9. Moim zdaniem czasy płatności za efekt już dawno przeminęły. Może były aktualne, gdy królowała ilość linków, a nie ich jakość. Wtedy w pozycjonowanie nie trzeba było wkładać aż takich nakładów finansowanych i można było liczyć na szybki zarobek. Obecnie przy obsłudze klientów najczęściej spotykam się z historiami, gdy za efekt pozycjonowane były frazy bez żadnej konkurencji = wyświetleń lub pozycjoner zaspamował domenę licząc na szybkie efekty.

    Do wypisanych form rozliczeń można dodać jeszcze jedną – darmowe pozycjonowanie przez X miesięcy. Gdy pierwszy raz spotkałem się z tą formą byłem zaskoczony, o co w niej chodzi. Po chwili analiz zrozumiałem, firmy oferujące darmowe pozycjonowanie dodają sobie linki na strony klientów nic nie robiąc, zawsze to jakaś (nieuczciwa) firma zdobywania odnośników do strony. To tak w ramach przestrogi, ale wątpię, żeby ktokolwiek znający się choć trochę na pozycjonowaniu pokusił się na taką ofertę.

    Osobiście uważam, że abonament jest najkorzystniejszy dla obu stron, ponieważ klient wie za co płaci, a firma dysponuje budżetem, który pomoże jej sprawnie pozycjonować stronę. W ten sposób firma wzbogaca się na swojej pracy (optymalizacja, przygotowywanie testów, zdobywanie wartościowych linków etc.), a klient wie, że w zamian agencja będzie pozyskiwać wyłącznie wartościowe linki (ponieważ ma na to budżet) oraz nie zaspamuje domeny (nie ma takiej potrzeby). Oczywiście rozpatruję to na przykładzie rzetelnej agencji, a nie tej nastawionej na szybki zysk kosztem klienta.

  10. Niby tak się psioczy za płatność za efekty, ale mimo wszystko pracując zdalnie jesteśmy w pewnym sensie tak robić. Kto zaufa nieznajomej firmie i będzie płacić mega wysoki abonament za efekty które np. przyjdą za rok. Wszystko zależy moim zdaniem właśnie skąd pozyskujemy klienta.

  11. Jak zaczynałem w branży dobrych kilka lat temu, to nikt nie myślał nawet o abonamentach….

    Dzisiaj opłat stałych jest znacznie więcej. Co nie zmienia faktu, że nawet duże firmy o mocnej pozycji na naszym rynku, potrafią na trudne frazy proponować po 500 zł netto. Dla klienta jest to kwota do przełknięcia, ale skutecznie wypozycjonowane są tylko najprostsze zwroty….

  12. Ja rozliczam się z klientami ryczałtem. Jeśli ktoś twierdzi że to nie jest uczciwe to czy jest uczciwe oferować rozliczanie się za pozycję ale umowa na 2 lub więcej lat z karami umownymi jest ok? Jako klient nie chciał bym abym był blokowany przez firmę seo bo co z tego że nie muszę płacić skoto nie ma mnie w google bo firma nic nie robi lub robi źle? Najlepszym sposobem jest umowa na czas nieokreślony z możliwością szybkiego zerwania – z niewolnika nie ma klienta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak zbadać szybkość ładowania strony internetowej i na co zwrócić uwagę?

Przy ustalaniu rankingu stron w swojej wyszukiwarce Google bierze pod uwagę masę czynników, które według niego mają znaczący wpływ na...

Ile procent naturalnych linków jest w naturalnym linkowaniu

Wielokrotnie są opisywane różne propozycje związane z pozycjonowaniem serwisu skupiające się na przedstawieniu  aspektów pozyskiwania odnośników. Wielokrotnie dostaję pytania typu...

Zamknij